<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864</id><updated>2012-02-16T14:50:02.778+01:00</updated><category term='Photos'/><category term='Podróże'/><category term='Polityka'/><category term='Rodzinka'/><category term='Administracja'/><title type='text'>Life Travel</title><subtitle type='html'>Moja podróż przez życie...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>11</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-8970573160957150298</id><published>2011-10-07T12:23:00.001+02:00</published><updated>2011-10-07T12:24:17.055+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Nigdy nie zagłosuję na PiS</title><content type='html'>W niedzielę wybory. Wbrew pozorom, mimo pozornej stabilizacji mogą to być jedne z ważniejszych wyborów ostatnich lat, a wszystko przez szalejącą niepewność na rynkach i nadciągające ciemne chmury kolejnego poważnego kryzysu. Dlatego wybór, który podejmuje jest oparty na przesłankach solidnych, a nie na sloganach partyjnych, czy beznadziejnym informowaniu o rzeczywistości przez niedouczone media, upraszczające rzeczywistość do afer i haseł przez nich zrozumiałych (choć wcale nie jestem tego pewien czy cokolwiek rozumieją). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również nie wpłynęła na mnie beznadziejna (jak zwykle) kampania PO i jej praktycznie nie istniejący PR (skąd oni biorą tak beznadziejnych doradców?). Dobrze przeprowadzana i bardzo skuteczna (znów jak zwykle) kampania PiS zupełnie na mnie nie działa, nie jestem targetem. Jestem chyba zbyt dobrze zorientowany i inteligentny (i skromny) by być wyborcą tej oszukańczej, nieskutecznej i sabotującej nasz kraj partii.&lt;br /&gt;Co więc wziąłem pod uwagę?&lt;br /&gt;1. Potrzebę stabilizacji w tych trudnych czasach i&amp;nbsp;zorientowanie na&amp;nbsp;ludzi, którzy sobie radzą w rządzeniu. Ci ludzie rozumieją trudne tematy i potrafią prowadzić na ich temat debatę i podejmować trudne decyzje. Mówię tu o OFE i całym systemie emerytalnym. Konkurencja w wyborach poza krytyką, zdecydowanie niekonstrukcyjną, nie ma praktycznie żadnych propozycji. Rząd o trudnych tematach debatował z niezależnymi ekspertami, bo w sejmie w opozycji nie ma nikogo, kto jest w stanie&amp;nbsp;zaproponować cokolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Przypomniałem sobie metody na kryzys&amp;nbsp;silnie wymuszane&amp;nbsp;przez opozycyjną partię uzdrowicieli kraju (zresztą ręka w rękę z SLD):&lt;br /&gt;W styczniu 2009 roku PiS (ten, który gani obecny rząd za dług publiczny i bredzi coś o Grecji) zaprezentował swój program antykryzysowy, w ktorym było ZWIĘKSZENIE DEFICYTU BUDŻETOWEGO.&lt;br /&gt;Budżet Rostowskiego na 2009 rok zakladał deficyt na poziomie 3 proc PKB natomiast PiS upierał sie, że trzeba go zwiekszyć i&amp;nbsp;odwoływał się do przykładów&amp;nbsp;USA i Wielkiej Brytanii (i kto wie czy Grecja też nie była wzorcem), ktore zaplanowały deficyt 8%. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,6145159.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,6145159.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęscie rząd z Rostowskim tego nie posłuchał będąc przed kamerami ciągany na Rady Gabinetowe, przez wielkiego brata (wtedy jeszcze żywego).&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6294758,Rostowski_do_PiS__By_mowic_o_ekonomii__trzeba_miec.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6294758,Rostowski_do_PiS__By_mowic_o_ekonomii__trzeba_miec.html&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz ten sam PiS mówi i masa naiwnych wierzy, że Polska ma wysoki dług publiczny... Gdybyśmy wówczas posłuchali naszych zbawców, zamiast zielonej wyspy, wszyscy by mówili że Grecja poszła drogą Polski... Cienko by piszczeli nie tylko Ci, którzy pytają "jak&amp;nbsp;żyć" na tle swoich wypasionych domostw i plantacji papryki, ale wszystkim nam żyło by się znacznie gorzej, prawdopodobnie mogłoby dojść do tego by emeryci nie dostali nawet&amp;nbsp;groszowych emerytur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Platforma buduje nie tylko drogi. Wreszcie modernizuje kraj po kompletnej zapaści jaką były rządy PiSu. Warto wspomnieć, że po awanturach z Rospudą i dzięki plątaninie przepisów niezgodnych z unijnymi, PO zaczęła rządzić w momencie niemal całkowitego wstrzymania finansów z Unii na inwestycje infrastrukturalne (cudowne dzieło skutecznego PiSu i SLD na arenie miedzynarodowej) &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/204028.html"&gt;http://www.rp.pl/artykul/204028.html&lt;/a&gt;. PO poradziła sobie z problemem w niecały rok będąc najbardziej skuteczną ekipą w wykorzystaniu środków unijnych (co zresztą widać dookoła gołym okiem, bez szukania źródeł).&lt;br /&gt;Warto też poczytać o porównaniu osiągnięć&amp;nbsp;w dziedzinie budowy np. autostrad:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://wo.blox.pl/2011/10/Trzy-giga-i-dwa-lata.trackback?key=f4e52ab754"&gt;http://wo.blox.pl/2011/10/Trzy-giga-i-dwa-lata.trackback?key=f4e52ab754&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czy historii autostrad&amp;nbsp;A2 i A4:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wo.blox.pl/2011/07/Dzieje-budowy-autostrady-A2.html"&gt;http://wo.blox.pl/2011/07/Dzieje-budowy-autostrady-A2.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wo.blox.pl/2009/08/Radosc-bladzenia.html"&gt;http://wo.blox.pl/2009/08/Radosc-bladzenia.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą temat nieudolności naprawiaczy kraju z opozycji możnaby ciągnąć w nieskończoność.&amp;nbsp;Myślę jednak, że za komentarz wystarczy krytyka rządu oparta na&amp;nbsp; "kraj jest rozkopany" i "wszędzie są korki". No cóż jak się nie buduje to faktycznie powyższe niedogodności nie występują. Więc jak nie chcemy budowy dróg, mostów i autostrad, głosujmy na PiS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Podatki nie są kluczem wyboru, w sytuacji kryzysu z jakim mamy do czynienia. Tak naprawdę dziwię się, że jeszcze ich z powrotem&amp;nbsp;nie podniesiono. Doprowadzenie do nędzy części społeczeństwa naprawdę nie pomoże paru osobnikom oszczędzającym grosze na podatkach. Te grosze mogą nie starczyć na ochroniarzy i mury&amp;nbsp;z zasiekami, odgradzające od wykluczonych,&amp;nbsp;poza tym wzór krajów skandynawskich (Danii i Szwecji) pokazuje, że podatki wcale nie muszą&amp;nbsp;dusić gospodarki,&amp;nbsp;a w czasach kryzysu wręcz poważnie potrafią ją ustabilizować i stoją w opozycji do "kapitalizmu" południowoamerykańskiego, który jest wzorcem wielu oszołomów. Ja tam byłem, nie chcę tego tutaj. Choć nie da się ukryć że jako kraj wciąż jednak rozwijający się musimy być z podatkami bardzo wstrzemięźliwi. Ja oczekuję tutaj przede wszystkim zlikwidowania szarej strefy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deser parę rzeczy w kwestii afer i czystości etycznej naszego Jarosława "wszystko mogę".&lt;br /&gt;Słynna decyzja (świadcząca o skuteczności tropiciela afer) dokonana ostatniego dnia funkcjonowania rządu PiS:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lch77.bloog.pl/id,2951256,title,Skandal-z-umorzeniem-dlugu-PC,index.html"&gt;http://lch77.bloog.pl/id,2951256,title,Skandal-z-umorzeniem-dlugu-PC,index.html&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czyli czyn godny wielkich prawdziwych patriotów, walczących z rozkradaniem państwa i z aferami. &lt;br /&gt;Smutne to o tyle, że siedzi prezes na kasie ogromnej właśnie z czasów powstania długu:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,104622,4570562.html"&gt;http://wyborcza.pl/dziennikarze/1,104622,4570562.html&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://wo.blox.pl/2010/09/Grupa-Trzymajaca-Nieruchomosc.html"&gt;http://wo.blox.pl/2010/09/Grupa-Trzymajaca-Nieruchomosc.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sposób dojścia do kasy też typowy dla prawdziwych patriotów walczących o wolność dla Starucha i innych drogich ich sercu "patriotycznie nastawionych ludzi honoru" (tak to cytat) takich jak tutaj (nie mogłem się powstrzymać):&lt;br /&gt;&lt;a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10410013,Kibole_Legii_zaatakowali_dzieci___pilkarzy_Polonii.html"&gt;http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10410013,Kibole_Legii_zaatakowali_dzieci___pilkarzy_Polonii.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą o głównej bandzie (trudno nazwać ich inaczej)&amp;nbsp;opozycyjnej możnaby długo pisać i zastanawiać się, jak pięknie można sabotować własny kraj w imię&amp;nbsp;"patriotyzmu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zagłosuję też na SLD. &lt;br /&gt;Partia ta nie reprezentuje nic, co mógłbym poprzeć. Abstrahując od jej korzeni partia "lewicowa"&amp;nbsp;ani specjalnie nie wspiera feminizacji, ani nie bardzo ma pomysły na wykluczonych, lider partii (niestety mój imiennik, za co serdecznie państwa przepraszam, ale nie mam na to wpływu) za to bronił palaczy, że odebrano im odwieczne prawo dmuchania dymem w twarz niepalącym (a ja jestem niepalącym fundamentalistą). Wypowiedzi&amp;nbsp;np.&amp;nbsp;na temat homoseksualistów tego pana kompletnie odbiegają od standardów lewicowych.&amp;nbsp;Z niektórymi takimi standardami sympatyzuję - jak właśnie zakazy palenia w Europie wprowadzane głównie przez socjaldemokracje, feminizm i kwoty tu i ówdzie, czy równouprawnienie homoseksualistów,&amp;nbsp;odprawienie wiary i jej emisariuszy&amp;nbsp;z polityki do kościołów&amp;nbsp;i zniesienie dyskryminacji związków nieformalnych. W tych tematach widzę więcej dobrego ze strony konserwatywnej (ale chyba jednak modernizującej się na nowoczesne standardy) PO niż SLD. No i przecież w moim okręgu kandyduje premier Miller, więc wybaczcie. Może to i&amp;nbsp;mądry facet jest, ale w jego wypadku to przerażające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy&amp;nbsp;okazji standardów liberalnych wychodzi nam Palikot z worka.&lt;br /&gt;Tak to prawda podnosi te tematy (feminizm, homoseksualiści, związki nieformalne etc). Dzięki swoim happeningom potrafił być naprawdę skutecznym w tematach bardzo ważnych (jak ten podniesiony przez przyniesienie sztucznego penisa - wiem wielu przerasta rozumienie niektórych problemów ale przypomnijcie sobie o co chodziło), jednak w innych tematach nie potrafił grać drużynowo (jak to pięknie po wałęsowsku brzmi), jak komisja przyjazne państwo. Mimo ogromu prac, jej lider nie potrafił przeforsować jej osiągnięć. Co więcej nie znam ludzi, którzy występują na listach RPP. Tych których znam skądeś, czasem budzą poważne wątpliwości (jak pan Tymochowicz). Przypomina mi się Samoobrona i jej szemrani biznesmeni. Wcale nie jestem pewien czy interesują ich kwestie społeczne, o których trąbi Palikot, czy prywatne interesy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głosuję więc na PO, na posła z którym chyba dzielę światopogląd wyrażnie podpowiedzianego przez portale katotalibów, które wykonały świetną robotę ułatwiając analizę światopoglądową i szukając czerwonych symboli utwierdziłem się w przekonaniu, że głosuję właściwie:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.latarnik.info/?q=mp&amp;amp;q2=okreg&amp;amp;r=sejm&amp;amp;k=6&amp;amp;okr=26"&gt;http://www.latarnik.info/?q=mp&amp;amp;q2=okreg&amp;amp;r=sejm&amp;amp;k=6&amp;amp;okr=26&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak to ten pan na czele listy. Czego i Wam życzę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wierzcie w bajki, nie czas na awantury i wspieranie zachowań kibolskich. Wybierzcie przyjażń z sąsiadami, w miarę nowoczesne standardy i głosując użyjcie rozumu. Podejrzewam, że użycie rozumu spowoduje że dojdziecie do mojego wniosku tytułowego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-8970573160957150298?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/8970573160957150298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/10/nigdy-nie-zagosuje-na-pis.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/8970573160957150298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/8970573160957150298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/10/nigdy-nie-zagosuje-na-pis.html' title='Nigdy nie zagłosuję na PiS'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-1994936791828506871</id><published>2011-10-06T11:27:00.001+02:00</published><updated>2011-10-06T11:32:50.275+02:00</updated><title type='text'>"Wasz czas jest ograniczony, nie marnujcie więc go, żyjąc czyimś innym życiem."</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YJ4c9nsNdD0/To1y-aKwriI/AAAAAAAAAPI/cRsTHfffyjk/s1600/t_hero.png" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-YJ4c9nsNdD0/To1y-aKwriI/AAAAAAAAAPI/cRsTHfffyjk/s320/t_hero.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;To cytat ze Steva Jobsa, który wczoraj, podobnie jak mój tato parę miesięcy temu, nie dał rady zabójczej chorobie.&amp;nbsp;Nawet on, z jego siłą charakteru, charyzmą pieniędzmi i kontaktami przeżył tylko 56 lat. Jednak miał moc, charakter i szczęście&amp;nbsp;by zostawić po sobie nie tylko pamięć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Strasznie współczuje jego rodzinie,&amp;nbsp;bo&amp;nbsp;doskonale wiem co czują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Apple Steva Jobsa&amp;nbsp;to dla mnie trochę symbol, trochę sentyment i dużo mojego życia, ze względu na czasy w jakich przyszło nam żyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od zawsze byłem zakochany w komputerach. Pamiętam podstawówkę i pierwsze zetknięcie z nimi. Czasopisma komputerowe "Komputer" i "Bajtek", które kolekcjonowałem i dzięki, którym poznawałem ten daleki świat, gdzie wszystko to się rozwijało. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem o Stevie Jobsie -&amp;nbsp;facecie, który w garażu z Wozniakiem stworzyli pierwszy osobisty komputer, pierwowzór Spectrumów, Atari XL i Commodorów, które wtedy wlewały się szerokim strumieniem do Polski, między innymi dzięki Pewexom, Baltonom i podobnym. Obaj przy okazji będąc wzorami dla rodzinnych biznesmenów - komputerowców. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi rodzice - nauczyciele, nie byli w stanie zapewnić mi&amp;nbsp;mikrokomputera ze względu na mizerne zarobki. Jednak mój tato próbował na różne sposoby ułatwić mi dostęp, poprzez organizowanie mi wizyt u różnych znajomych, czy w różnych miejscach gdzie mogłem nacieszyć się komputerami. Wtedy właśnie po raz pierwszy zobaczyłem Apple II i jego klony, odwiedzając dział informatyczny na Akademii Morskiej (wówczas WSM),&amp;nbsp;w której&amp;nbsp;mój tato pracował. Te komputery wówczas&amp;nbsp;tam najbardziej hołubione i będące kluczowymi pozycjami w inwentarzu WSM-ki stały się również moim marzeniem, wówczas 11 latka i Apple od tego momentu było czymś ekstra, do czego cała reszta świata i technologii po prostu nie ma startu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macintosha, gdy już się pokazał&amp;nbsp;znałem tylko ze zdjęć wówczas i wydawał się czymś nieosiągalnym aż do momentu gdy SAD otworzył sklepy między innymi w Trójmieście. &lt;br /&gt;Odwiedzając szczęśliwych posiadaczy różnego rodzaju komputerów (wliczając w to wagary) czy korzystając z ich uprzejmości wobec wysiłków&amp;nbsp;mojego taty, gdy pożyczali mi te cudeńka, doczekałem momentu, gdy siostra zasponsorowała mi w ogólniaku Atari ST. Namiastkę Maka, która wreszcie pozwoliła mi się poczuć członkiem braci komputerowej, jednak regularnie odwiedzałem SAD i wystawy przezeń organizowane, marząc o swoim kompie z jabłuszkiem, który był kompletnie poza moim zasięgiem finansowym. Częściowo udało się to marzenie spełnić, gdy namówiłem moją siostrzyczkę by sobie zakupiła Color&amp;nbsp;Classica. Prześliczną skrzynkę wyglądającą jak orginalny Macintosh, tyle że z kolorowym ekranem. To cudeńko wciąż działa i wciąż wygląda urzekająco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NeXTa widziałem na Politechnice Gdańskiej, gdzie miałem okazję (nie zawsze przyjemność) studiować elektronikę. Był to wręcz obiekt kultu katedry Inżynierii Dżwięku. Kolejne z tych urządzeń budzących pożądanie z możliwościami wykraczającymi poza wyobraźnię zwykłych ludzi, jednak nie Steva Jobsa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż wreszcie przyszedł czas na własnego błękitnego iMaka, iMaka lampkę, pierwszego iPoda i wreszcie iPhona. &lt;br /&gt;Niemal zawsze pracując w branży nowoczesnych technologii, miałem dostęp do świata konkurencyjnego widząc ogromną różnicę w satysfakcji z używania komputerów czy gadżetów ze znakiem jabłuszka. iMaki chyba już zawsze będą gościć na moim biurku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś tam w tle daleko był on -&amp;nbsp;SJ, który wymyślał jak tu jeszcze zawrócić w głowie takim jak ja, którzy mają szczęscie żyć w epoce komputeryzacji, praktycznie od jej początku, którzy z komputerami i elektroniką&amp;nbsp;połączyli swoje życie dzięki młodzieńczej fascynacji. Budził podziw, niedowierzanie i współczucie gdy rozpoczął walkę z chorobą, niestety nieobcą naszej rodzinie, przez to będąc jakby bliższy.&lt;br /&gt;Równocześnie uwielbiałem każdy jeden&amp;nbsp;produkt Pixara, ciesząc się każdą jego minutą. Dziś mam radośc cieszyć się nimi w towarzystwie mojej słodkiej córeczki. Pomyśleć, że gdyby nie SJ pewnie John Lasseter i jego cudowny świat fantazji nie zawitałby do naszych domów.&amp;nbsp;Steve Jobs naprawdę zmieniał życie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracuję dla firmy, która wiele z cudeniek Apple produkuje, bądź współprodukuje i niemal wszystkie naprawia. Miałem okazję być w biurach Apple (niedaleko siedziby mojej firmy), lecz niestety nie dane mi było spotkać bądź zobaczyć bohatera mojego dzieciństwa i&amp;nbsp;legendy życia zawodowego. Już się to nie uda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój tato na łożu śmierci powiedział coś co uderzyło mnie najbardziej: "czy Ty wiesz ile ja miałem jeszcze marzeń?"&lt;br /&gt;Steve Jobs spełniał marzenia swoje i innych. Myślę jednak, że odszedł z tą samą myślą co mój tato...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-1994936791828506871?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/1994936791828506871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/10/wasz-czas-jest-ograniczony-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/1994936791828506871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/1994936791828506871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/10/wasz-czas-jest-ograniczony-nie.html' title='&quot;Wasz czas jest ograniczony, nie marnujcie więc go, żyjąc czyimś innym życiem.&quot;'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YJ4c9nsNdD0/To1y-aKwriI/AAAAAAAAAPI/cRsTHfffyjk/s72-c/t_hero.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-3249767400275198362</id><published>2011-08-05T00:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-05T00:44:15.979+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Photos'/><title type='text'>Niewiarygodne Indie I - album z Chennai (powoli dodaję zdjęcia)</title><content type='html'>&lt;table style="width: 194px;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td align="center" style="background: url(https://picasaweb.google.com/s/c/transparent_album_background.gif) no-repeat left; height: 194px;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/110285962044957694006/NiewiarygodneIndieI?authuser=0&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img height="160" src="https://lh4.googleusercontent.com/-iCmB78IIHdc/TjsdoQHYeEE/AAAAAAAAAOo/eNTBXTTK87c/s160-c/NiewiarygodneIndieI.jpg" style="margin: 1px 0 0 4px;" width="160" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/110285962044957694006/NiewiarygodneIndieI?authuser=0&amp;amp;feat=embedwebsite" style="color: #4d4d4d; font-weight: bold; text-decoration: none;"&gt;Niewiarygodne Indie I&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-3249767400275198362?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/3249767400275198362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/08/niewiarygodne-indie-i-album-z-chennai.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/3249767400275198362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/3249767400275198362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/08/niewiarygodne-indie-i-album-z-chennai.html' title='Niewiarygodne Indie I - album z Chennai (powoli dodaję zdjęcia)'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-iCmB78IIHdc/TjsdoQHYeEE/AAAAAAAAAOo/eNTBXTTK87c/s72-c/NiewiarygodneIndieI.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-8166487095379404599</id><published>2011-07-15T19:13:00.003+02:00</published><updated>2011-08-04T15:56:18.954+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Niewiarygodne Indie...        część I-sza</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SEPPRG2v_TA/TjqkoYGbUHI/AAAAAAAAAM8/8EeH8K8vVBM/s1600/DSC01477.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-SEPPRG2v_TA/TjqkoYGbUHI/AAAAAAAAAM8/8EeH8K8vVBM/s320/DSC01477.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Powoli nadszedł czas by wrócić do pisania moich wrażeń z różnych ciekawych miejsc. W końcu od mojej ostatniej publikacji (o Azji) zwiedziłem parę nowych miejsc, w których byłem po raz pierwszy i napstrykałem trochę fotek wartych pokazania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy ogień wezmę kraj, który budzi chyba najwięcej emocji: The Incredible India. Ten slogan reklamowy, mający promować Indie w świecie, pasuje, jak żaden inny. Nie wiem tylko czy aby zawsze w znaczeniu pozytywnym, bo jest tutaj dośc specyficznie i wielu ludzi jest zszokowanych tym, co tu zastają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Indie to kraj prawdziwych kontrastów. Kraj w którym prawdziwą nędzę widać (i czuć) z okien najbogatszych posesji, najekskluzywniejszych hoteli, czy super nowoczesnych biurowców. Kraj w którym dzielnice biznesowe, pełne bardzo zamożnych ‘ekspatów’ bezpośrednio sąsiadują ze slamsami. Widok nędzarzy leżących na śmietniku pod gigantyczną reklamą najdroższej biżuterii ze złota i diamentów nikogo nie dziwi (no może poza przyjezdnymi – takimi jak ja). A wszędzie wszechogarnijący brud.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę powiedzieć, że ten kraj jak żaden inny pobudza do przemyśleń o sensie życia, prawach człowieka, sprawiedliwości (nie, nie społecznej – cokolwiek to znaczy) czy tym jak świat działa w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Indiach, z racji zawodu, odwiedzam najczęściej stan Tamil Nadu, ze stolicą w Chennai (dawniej Madras – nazwą lepiej rozpoznawaną, z powodów nacjonalistycznych zmienioną, bo prawdopodobnie powstałą pod wpływem kolonizacji). Po namyśle stwierdzam, że to ma sens, bo Chennai jest najnormalniej w świecie paskudne i dobrze kojarzące się słowo Madras (mi z herbatą) kompletnie nie pasuje do tego miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chennai jest strasznie zatłoczonym miejscem, gdzie całe 6 (zdaje się że cała aglomeracja z przyległościami znacznie przekracza 8) milionów mieszkańców sprzysięga się każdego dnia by wyjechać na ulice wszystkim czymkolwiek się da, wyposażonym w klaksony, trąbki, rogi i czym tam jeszcze da się dąć, wyć i ryczeć tak by dać znać światu (i innym użytkownikom drogi), że się tu jest. Muszę powiedzieć, że do tego wycia bardzo ciężko się przyzwyczaić.&lt;br /&gt;Ruch drogowy tutaj oczywiście nic wspólnego z tym, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, nie ma. Nawet gdy są namalowane (zastanawiam się tutaj zawsze po co) 3 pasy na jezdni, to 5 czy 6 pojazdów przepychających się koło siebie to absolutna norma. Ruchu ulicznego nie da się opisać żadnymi slowami. To bezkształtna masa przetaczająca się przez drogi wyposażone w ponad pół-metrowe krawężniki, wyjąca, rycząca i śmierdząca spalinami niesłychanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie to miasto pełne kolorowych kobiet. Kolorowych ze względu na stroje, typowe dla Indii, pełne wzorów ciekawego doboru barw, często bardzo jaskrawe. Wiele kobiet ma niezwykle piękne twarze, które dla nas, Europejczyków niemal z północy, są bardzo egzotyczne, często ze względu na ciemną skórę. &lt;br /&gt;Te kolorowe, często piękne kobiety ozdabiają ulicę jak kwiaty, powodując, że nie wszystko jest tutaj odrzucające. Poruszają się w sposób bardzo kobiecy, z gracją chyba typową dla Azjatek, za którą coraz częściej tęsknię patrząc na kobiety w Europie&amp;nbsp;czy USA tu i tu na szczęście z wyjątkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Indiach byłem już chyba z 6 razy (raczej nie mniej). Za każdym razem odwiedzając Chennai, mając jednak okazję zobaczyć Delhi i niedaleką od niego perłę Mogołów – Agrę z jej najpiękniejszymi grobowcami, w tym Taj Mahal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lądowanie w Indiach, za każdym razem to mało przyjemne przeżycie, między innymi, że praktycznie zawsze ląduję w późnych godzinach nocnych. Lotniska tutaj to jak nasze komunistyczne dworce autobusowe (trochę większe) – nie za czyste, z niewygodnymi siedzeniami, generalnie nieciekawe miejsca. Potem jazda do hotelu przez bardzo zroznicowany krajobraz. Mimo, że trwa noc widac ludzi, którzy przy swoich malych stoiskach szykuja się do rannej pracy, bądź pilnują swój mizerny dobytek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nocy ruch uliczny jest zupelnie normalny, niewiele pojazdow, tylko śmieszne małe riksze motorowe rzucaja się w oczy szalejąc na drodze wypełnione pasażerami po brzegi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano jednak każdego dnia jest prawdziwe szaleństwo. Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć. U nas gdyby ktoś zobaczył ruch uliczny w takim stanie jak to wygląda tam, uznałby, że jest świadkiem jakiejś gigantycznej kraksy połączonej z apokaliptycznym korkiem. Szokujące jest to, że cała ta wyjąca, trąbiąca masa pojazdów się przemieszcza, możnaby uznać że całkiem sprawnie. W krajobraz wpisują się motorowery dosiadane przez całe rodziny (4 "jeźdźców" to norma) z dziećmi, autobusy obwieszone pasażerami, dla których nie ma miejsca w środku, z niektórymi nawet siedzącymi na dachu i gigantyczne ciężarówki pędzące również przez centrum miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bycie częścią tego zjawiska, to naprawde niezła przygoda dla ludzi o mocnych nerwach. Codziennie dojeżdżaliśmy do naszego biura w Chennai korzystając z motoriksz, budząc zdziwienie u personelu hotelowego, że "tacy panowie" nie korzystają z taksówek. Cóż, riksze może i bardzo przygodowe ale ich kierowcy, są wyjątkowo skuteczni w walce ulicznej o dostanie się na miejsce w miarę szybko, wciskają się w każdą lukę, znajdując każdą okazję by przesunąć się do przodu. Niestety ich znajomość angielskiego często była równorzędna do naszej znajomości tamilskiego, do tego znajomość miasta pozostawiała trochę do życzenia, stąd i cała masa zabawnych pomyłek, gdy lądowaliśmy w kompletnie innym miejscu niż zamierzaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak najciekawsze wyprawy przez dżunglę ruchu ulicznego były do niedalekiego Sriperumbudur, gdzie cały świat technologiczny postawił swoje fabryki z jakiegoś powodu, z chyba największymi inwestycjami Samsunga w Indiach. Niedalekiego, lecz podróż to przynajmniej 2 godziny. Z okna busu, jakim jechaliśmy do naszej fabryki widać było wszystkie kontrasty ulicy Indii. Ludzie żyjący na śmietnikach razem z krowami, nietykalnymi tutaj. Dzieci zmierzające do szkoły w szykownych mundurkach, kawałek dalej dzieci idące do szkoły boso&amp;nbsp;w najlepszych koszulach jakie mają, dalekich od szyku widzianego chwilę wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga do Sriperumbudur pokonywana dwa razy dziennie, przez kilka tygodni jakie spędzałem w Indiach, dawała niesamowity podkład pod liczne przemyślenia i pojęcie różnorodności ludzi, ich sytuację, motywy i czasem bezsilność w walce o przetrwanie swoje i swoich dzieci. Tę drogę zawsze pokonywałem ze słuchawkami na uszach. Zawsze słuchałem muzyki, która była spokojna, nie przeszkadzała w chłonięciu tego egzotycznego i strasznego świata za oknami busu. Najczesciej była to „All That You Can’t Leave Behind” z perfekcyjnie pasującym „Stuck In A Moment You Can’t Get Out Of”. &lt;br /&gt;Niesamowita jest ta wizja nędzy ludzi przejmujących się bohaterami filmowymi Bollywood, będącymi praktycznie bohaterami narodowymi. Pogarda tamtejszej władzy wobec ludzi, władzy która bezwstydnie buduje sobie pomniki (Chennai i okolice są pełne pomników aktualnego gubernatora, roześmianego staruszka w czarnych okularach). Pogarda, którą widać na każdym kroku, gdzie zamyka się dla ludzi ulicę, na której mieszkają władcy, zamyka się miasto, gdy przezeń podróżują. Korupcja zżerająca państwo i religia i kultura tych ludzi, która jednych skazuje na sukces innych na żebractwo, praktycznie nie dając szans na awans społeczny mimo, że dwudziesty pierwszy wiek i korporacje światowe wkroczyły do tego kraju ….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciąg dalszy nastąpi, poza tym wrzucę trochę fotografii jak już będę w domu (dłuuuga podróż z Meksyku przede mną).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-8166487095379404599?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/8166487095379404599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/07/niewiarygodne-indie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/8166487095379404599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/8166487095379404599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/07/niewiarygodne-indie.html' title='Niewiarygodne Indie...        część I-sza'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-SEPPRG2v_TA/TjqkoYGbUHI/AAAAAAAAAM8/8EeH8K8vVBM/s72-c/DSC01477.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-5527474964870280832</id><published>2011-07-14T21:41:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T21:41:41.292+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Administracja'/><title type='text'>Life goes on</title><content type='html'>Powoli tworzę zaległe wpisy o moich podróżach nie tylko służbowych&amp;nbsp;(na pierwszy ogień pójdą Indie, o które dostaje pytania). Wrzucę do nich pewnie&amp;nbsp;trochę zdjęć niedługo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może pobawię się integracją z Google + (w razie czego mogę i zaprosić - myślę jednak, że lada chwila serwis będzie otwarty). Wciąż brak mi czasu, szczególnie ostatnio się zakotłowało. Pozdrawiam wszystkich, z którymi nie mam czasu się umowić czy spotkać.&lt;br /&gt;W tym momencie pozdrawiam z deszczowego Meksyku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-5527474964870280832?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/5527474964870280832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/07/life-goes-on.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/5527474964870280832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/5527474964870280832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/07/life-goes-on.html' title='Life goes on'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-6827447011750192758</id><published>2011-03-12T23:17:00.003+01:00</published><updated>2011-03-13T10:22:49.202+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rodzinka'/><title type='text'>Urodziny mojego Taty...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-_-_yl9B7TWM/TXvshwUTjyI/AAAAAAAAALI/bVzddg6Ns2A/s1600/tato.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh6.googleusercontent.com/-_-_yl9B7TWM/TXvshwUTjyI/AAAAAAAAALI/bVzddg6Ns2A/s400/tato.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To dziś. Ukończyłby 73 lata, gdyby żył.&lt;br /&gt;Dokładnie 4 lata temu w dzień swoich urodzin dowiedział się o chorobie, która Go zabiła.&lt;br /&gt;Mój Tato był wciąż sprawny i właściwie na zdrowie nie narzekał. Nie tak dawno ogranie go w badmintona było wyzwaniem ponad siły wielu dużo młodszych ludzi. Jeśli ktoś zdaje sobie sprawę jak wygląda "prawdziwy" badminton, nie ten plażowy, to wie dobrze ile wymaga szybkości refleksu i wydolności. Mój Tato grał jak dwudziestolatek, tyle że rozumniej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowiedział się wówczas (4 lata temu), że morderca dostał się do organizmu przez oko. Zlekceważony przez jakąś niedouczoną okulistkę, urósł na tyle by rozprzestrzenić się, zanim na niego zareagowaliśmy.&lt;br /&gt;Wszyscy pamiętają mojego Tatę po wspaniałych, niepowtarzalnych, niebieskich oczach, które odziedziczyłem po nim i moja cudowna córeczka również. Niestety jasne oczy to okazuje się też przekleństwo. Czerniak potrafi się w nich rozwinąć. Tato niestety praktycznie nigdy nie nosił okularów przeciwsłonecznych, ułatwiając wniknięcie wroga...&lt;br /&gt;Dla nas to była nowa, bardzo bolesna nauka. Jak to jest możliwe, że ludzie nawet nie wiedzą co im grozi? Dlaczego nigdzie, nikt nie ostrzega jasnookich, jak duże ryzyko im grozi? Dlaczego gdy mówię o czerniaku gałki ocznej, to praktycznie każdy slyszy o tym pierwszy raz?! Być może gdybyśmy byli świadomi, to Tato by dziś z nami świętował kolejną swoją rocznicę ciesząc się wspaniałymi wnukami? Rocznicę, która dała mi imię... Jakże smutno mieć teraz imieniny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przerzuty pokazały się rok później. Dziś już wiemy, że to był sygnał końca. My wciąż mieliśmy nadzieję. Dotarliśmy do wszystkich najlepszych lekarzy i klinik, wszystkich możliwych badań. Tato walczył na różne sposoby, spędzał czas na stołach operacyjnych i w urządzeniach do badań, jednak na próżno.&lt;br /&gt;Zeszłego lata, mój Tato już wiedział. Żegnał się z każdym miejscem, które odwiedzał, któremu poświęcił czas i życie. Widzieliśmy to, lecz nie chcieliśmy się z tym pogodzić. Niestety ostatnie święta Bożego Narodzenia były dla Niego ostatnią okazją by wyjść z domu, odwiedzić swoje dzieci...&lt;br /&gt;Tato czuł... Za każdym razem gdy tulił moją córeczkę, swoją wnuczkę widziałem, że się smuci, że nie będzie świadkiem jej dorastania... Widać to też na zdjęciu, które umieściłem wcześniej.&lt;br /&gt;Gdy lekarz powiedział nam, że to już, że to ostatnie dni - nie mogliśmy uwierzyć. Myśleliśmy, że to osłabienie po chemii, po radioterapii i że zaraz Tato wstanie z łóżka. Ale nie, czerniak był wszędzie. Co więcej nawet się już nie krył, widać go było przez skórę, on już nam zabrał Tatę i Dziadka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tato umarł gdy wszyscy byliśmy przy nim. Do ostatniej chwili nie wierzyłem że to już. Zaczął umierać przy mnie... Z ostatnim tchnieniem czekał na moją siostrę. Trzymałem Go za ręce i najbardziej mnie boli, że nie wiem co mogłem zrobić by było Mu lepiej, czy zrobiłem wszystko... Ludzie żałują, że bliscy umierają bez nich, ja jednak wiem że im jest lżej. Wiem że to wspaniałe być przy Ojcu ale to najgorsze co w życiu przeżyłem i co wciąż przeżywam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój Tato, wszystko co robił w życiu robił z przekonaniem, że czyni dobrze. Nie posuwał się nigdy do tanich chwytów, cwaniactwa i pójścia na łatwiznę. Często kosztowało go to bardzo wiele, jednak wszystko przetrawiał sam. Chyba nie spotkałem w życiu uczciwszego człowieka. Choć ojcem był surowym i wiele rzeczy mógł zrobić lepiej, to dzieciom przekazał wszystko co umiał, albo co wiedział że dać powinien byśmy mieli szansę zostać kimś. Sam fakt, że dziś strasznie mi Go brakuje, jego porady, złośliwości czy żartu, a ja jestem dumny z tego kim jestem, świadczy że był najlepszym ojcem na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym tutaj podziękować wszystkim, którzy tak licznie żegnali Go na mszy i pogrzebie. Podziękować za słowa otuchy i współczucia. Wiem, że wielu z Was to zaskoczyło (tak jak nas niestety), jak szybko Tato zwiądł i zgasł, bo On nie potrafił się podzielić swoimi uczuciami, nie potrafił Wam powiedzieć przez telefon, gdy do Niego dzwoniliście, że On już wie... Z nami też nie potrafił się pożegnać...&lt;br /&gt;Pamiętajcie Go. Pamiętajcie go jako zdrowego i silnego sportowca, pełnego werwy i emocji, a nie jako umęczone ciało chorego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak całkiem niedawno, będąc w innym kraju, myślałem co kupić Tacie na urodziny... Dziś niestety pozostaje świeczka i modlitwa, i na pewno jest to prezent, który nie sprawia satysfakcji dającemu.&lt;br /&gt;Tato kocham Cię, gdziekolwiek jesteś to miłość to jest mój prezent...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/_DQ7TsX4vcQ/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_DQ7TsX4vcQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/_DQ7TsX4vcQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-6827447011750192758?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/6827447011750192758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/03/urodziny-mojego-taty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/6827447011750192758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/6827447011750192758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/03/urodziny-mojego-taty.html' title='Urodziny mojego Taty...'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-_-_yl9B7TWM/TXvshwUTjyI/AAAAAAAAALI/bVzddg6Ns2A/s72-c/tato.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-3775297932595935898</id><published>2011-02-03T20:35:00.002+01:00</published><updated>2011-02-04T13:29:52.403+01:00</updated><title type='text'>Odszedł dziś...</title><content type='html'>na zawsze, zostawiając nas samotnych. Mój tato, dziadek mojej córeczki i moich chrześniaków.&lt;br /&gt;Zwiądł pokonany przez chorobę, z którą walczyliśmy 4 lata, bez sukcesów.&lt;br /&gt;Cześć jego pamięci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUsDXqsN4XI/AAAAAAAAAKA/JJnfYnf8Yp0/s1600/Pozegnanie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://3.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUsDXqsN4XI/AAAAAAAAAKA/JJnfYnf8Yp0/s640/Pozegnanie.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pogrzeb mojego Taty na cmentarzu witomińskim w piątek 11 lutego, o godzinie 12:30.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Msza Święta w parafii Gdynia Demptowo (Matki Boskiej Różańcowej - ul. Chabrowa 8 A) o godzinie 11ej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-3775297932595935898?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/3775297932595935898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/02/odszed-dzis.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/3775297932595935898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/3775297932595935898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2011/02/odszed-dzis.html' title='Odszedł dziś...'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUsDXqsN4XI/AAAAAAAAAKA/JJnfYnf8Yp0/s72-c/Pozegnanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-2970402543728724157</id><published>2010-09-30T10:31:00.002+02:00</published><updated>2011-02-03T22:54:54.486+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rodzinka'/><title type='text'>Cała rodzinka na wsi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUskGVSOl-I/AAAAAAAAAKg/7MIhYtbZkQU/s1600/photo+-+cb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="416" src="http://3.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUskGVSOl-I/AAAAAAAAAKg/7MIhYtbZkQU/s640/photo+-+cb.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzucam zdjęcie z pozdrowieniami dla całej rodzinki na południu i Michała, który domaga się bym dotrzymał słowa i wrzucił wreszcie zdjęcie rodzinki Landsmanów. &lt;br /&gt;To chyba ostatni tak ciepły weekend tego roku, który spędziliśmy w doborowym towarzystwie i świetnej atmosferze.&lt;br /&gt;Jak widać - same laski i przystojniacy, niemal we wszystkich kategoriach wiekowych...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-2970402543728724157?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/2970402543728724157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/09/caa-rodzinka-na-wsi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/2970402543728724157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/2970402543728724157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/09/caa-rodzinka-na-wsi.html' title='Cała rodzinka na wsi'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUskGVSOl-I/AAAAAAAAAKg/7MIhYtbZkQU/s72-c/photo+-+cb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-5657188807599135503</id><published>2010-04-29T11:39:00.004+02:00</published><updated>2011-02-03T23:03:40.667+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Administracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Mój Blog Podróżniczy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUskqKp6SzI/AAAAAAAAAKk/yyXnm0ztJis/s1600/KL+cb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUskqKp6SzI/AAAAAAAAAKk/yyXnm0ztJis/s1600/KL+cb.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Witam nowych gości odwiedzających moją stronkę (a w statystykach widzę takich). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja historia zabaw w pisanie w inernecie zaczęła się od&amp;nbsp;maili pisanych do&amp;nbsp;koleżanek i kolegów z pracy o&amp;nbsp; podróżach, które wynikły z nowego profilu moich obowiązków.&amp;nbsp;Finalnie maile te przeniosłem (razem z błędami niestety) do internetu w formie krótkich opisów miejsc ze względu na zgłaszane prośby o zdjęcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałem nad przeniesieniem ich tutaj, ale w końcu uznałem że link do starego bloga wystarczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.gdynia.mm.pl/~grzes_l/www.landsman.pl/Travel_blog/Travel_blog.html"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #999999;"&gt;Travel_blog&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że niektórzy wciąż czekają na moje opowieści (i zdjęcia) z Grecji, Indii czy Brazylii i obiecuję, że bardzo niedługo&amp;nbsp;zamieszczę takie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-5657188807599135503?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/5657188807599135503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/04/moj-blog-podrozniczy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/5657188807599135503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/5657188807599135503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/04/moj-blog-podrozniczy.html' title='Mój Blog Podróżniczy'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUskqKp6SzI/AAAAAAAAAKk/yyXnm0ztJis/s72-c/KL+cb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-4081648477441251634</id><published>2010-04-24T21:41:00.000+02:00</published><updated>2010-04-24T21:41:31.872+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Mam dość szantażowania tą trumną.</title><content type='html'>Zmęczony jestem negatywnymi - tak - negatywnymi emocjami, które wynikają z tragedii, która wydarzyła się w Smoleńsku.&lt;br /&gt;Mam dość udawania, że prezydent Polski, który tam zginął z &lt;b&gt;wieloma innymi wartościowymi ludźmi&lt;/b&gt;&amp;nbsp;był świętym, który zginął bohaterską śmiercią, a przecież świętym nigdy w polityce nie był. Nie przeczę (bo nie mam podstaw), że był wspaniałym ojcem, mężem czy przyjacielem (choć chyba nie w polityce patrząc jak potrafił potraktować niektórych "swoich przyjaciół" politycznych). Niestety w moim odczuciu, swojej "świętości" i "kultury" i ludzkiej twarzy do polityki przenieść nie umiał.&lt;br /&gt;Nie ukrywam, że żal mi go jak jest żal każdego człowieka, który ginie a wciąż jest zdolny do uczynienia wielu dobrych rzeczy przed śmiercią. Szczególnie gdy podczas prezydentury tych dobrych rzeczy wielu nie pamiętam. Stąd mam dość presji wywieranej na mnie, że o zmarłych tylko dobrze, że krytyka prezydenta była nieuprawniona i (sic!) że media tworzyły nieprawdziwy wizerunek prezydenta...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta ostatnia teza lansowana przez otoczenie prezydenta i większość (tak większość) mediów jest śmieszna, żeby nie powiedzieć żenująca. Chyba tylko człowiek do końca otumaniony nie zdaje sobie sprawy, że polskie media są dziś zdominowane przez wyznawców IV RP Kaczyńskich. &amp;nbsp;Długo by tu wymieniać, zaczynając od mediów publicznych, w pełni kontrolowanych przez PiS, poprzez bardzo sprecyzowane w poglądach Rzeczpospolitą, Nasz Dziennik, Dziennik (dziś Gazetę Prawną), Dziennik Polska czy Wprost, a to tylko część (lista jest dość długa).&lt;br /&gt;Te niby manipulujące media to które? Czy chodzi o te media, do których politycy i wyznawcy PiSu zawsze są zapraszani, jak nie do prowadzenia programów to przynajmniej do uczestnictwa w nich, a łamy na przykład Gazety Wyborczej są zawsze otwarte dla polemik? A może to chodzi właśnie o to, że media zdominowane przez PiS tak niszczyły naszego biednego pana prezydenta?&lt;br /&gt;Męczy mnie ideologia "ciemny lud to kupi" i ciągła próba udowadniania, że białe jest czarne (bo przecież "żadne krzyki czy płacze..."). Męczy mnie moralne prawo, jakie sobie przypisują wyznawcy IV RP do decydowania kto i kogo może krytykować, kogo można obrażać, a kogo nie.&lt;br /&gt;Poza tym pytanie brzmi: co zostało zmanipulowane? Publiczne odzywki pana prezydenta, dalekie od zachowań uznawanych za kulturalne? Publicznie wyrażane oceny ludzi (sędziów i nie tylko) na podstawie tego gdzie i w jakich rodzinach się wychowywali? Zażalenia do prokuratury (to był dla mnie szczyt poniżenia widząc, że "głowa państwa" to czyni) na orzeczenia dotyczące "durnia"? Rechot przy gościu z USA (kobiecie) gdy w jej języku wita ją premier naszego państwa? Lista zachowań publicznych nie licujących z godnością urzędu, czy też szkodliwych dla naszego państwa - żeby nie powiedzieć antypolskich (np. gdy prezydent ewidentnie osłabiał pozycję negocjacyjną reprezentantów państwa polskiego, w trakcie ustaleń dotyczących tarczy antyrakietowej, dając wyraźną przewagę stronie amerykańskiej) jest bardzo długa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym wszystkim najbardziej mnie męczy to, że nieliczne nieopanowane przez PiS media i politycy obozu rządzącego dali się zaszantażować dziwnie agresywnej i jadowitej (jakoś żałoba ich nie powstrzymuje) grupie wyznawców "geniuszu" braci K. wstrzymując się od uczciwej oceny prezydentury i uginając się pod żądaniami i oczekiwaniami tychże.&lt;br /&gt;Nie rozumiem dlaczego marszałek sejmu Bronisław Komorowski ma wstrzymywać się z decyzjami, które prawo nakazuje mu podjąć i dlaczego się go za to krytykuje?! Wiem, że zginęło wielu ludzi ale dalej jest blisko 40 milionów innych, którzy potrzebują skutecznej i dobrze działającej władzy. Ja nie chcę marszałka płaczącego, bo nie na tym polega klasa męża stanu. Chcę marszałka podejmującego decyzje konieczne nie dającego się zaszantażować "żałobnikom".&lt;br /&gt;Nie rozumiem też jak rząd mógł marnować czas wartą honorową. Wiem - piękny gest. Nie gestów nam trzeba lecz skutecznego rządu, który rozwiązuje problemy i rządzi państwem. Myślę że właściwie działania rządu są prawdziwym hołdem jaki można złożyć zmarłym patriotom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę nie tędy droga. Pora wreszcie odrzucić szantaż moralny, będący ciągłym narzędziem polskiej prawicy, który w moim odczuciu mógł w dużym stopniu spowodować katastrofę.&lt;br /&gt;Bo czyż pilot nie czuł się zaszantażowany pamiętając historię lotu do Tbilisi i wydarzeń, które nastąpiły później? Czy władze rosyjskie nie czuły się zaszantażowane potencjalną i wielce prawdopodobną reakcją środowiska pana prezydenta, bojąc się jej, gdyby zamknięto lotnisko? Czy MON mógł w jakikolwiek sposób wpłynąć na listę pasażerów zaproszonych przez prezydenta na pokład samolotu bez obaw o histeryczną reakcję, jakich świadkami już byliśmy? Czy sama ta uroczystość nie została zorganizowana tylko po to, by nie dopuścić do blamażu polskich władz jaki się zapowiadał obserwując reakcję "dworu" pana prezydenta, gdy premier Rosji zaprosił premiera Polski na obchody w Katyniu?&lt;br /&gt;Jak widać my Polacy niczego nie umiemy się nauczyć. Dalej dajemy się szantażować nie zważając na przepisy i dobro ogólne. Paru krzykaczy pozbawionych wszelkich skrupułów wystarczy, by reszta siedziała cicho i byśmy działali na własną szkodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec napiszę, że bardzo mi przykro i naprawdę żal każdego człowieka, który zginął. Nie jestem w stanie nawet sobie wyobrazić bólu jaki przeżywa pan Jarosław Kaczyński i córka pary prezydenckiej. Nie mogę sobie wyobrazić jak strasznie ciężko musiało być wszystkim rodzinom, gdy o stracie dowiedzieli się z mediów i praktycznie co dzień byli bombardowani wiadomościami o bardzo dla nich bolesnych wydarzeniach. Naprawdę żal szczególnie reprezentantów ogromnej części naszego narodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że moje słowa są okrutne i na pewno nie chciałbym by akurat rodzina prezydenta je przeczytała. Kłopot w tym, że bracia Kaczyńscy sami traktowali politykę jak grę, w której szacunek do drugiego człowieka jest zbędny a wręcz niewskazany, a ludzkie zachowania były traktowane jak słabość. W polityce używali szantażu, oszczerstw i dzielili ludzi, co było narzędziami do osiągania doraźnych celów, niezależnie od ofiar i ran jakie zadawali. Dlatego to my wyborcy, musimy sobie z tego zdawać sprawę i przestać dawać się szantażować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-4081648477441251634?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/4081648477441251634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/04/mam-dosc-szantazowania-ta-trumna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/4081648477441251634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/4081648477441251634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/04/mam-dosc-szantazowania-ta-trumna.html' title='Mam dość szantażowania tą trumną.'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7517878153216199864.post-615572980220301763</id><published>2010-04-13T22:10:00.006+02:00</published><updated>2011-02-03T22:58:58.321+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Administracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Czas odnowić moją stronę!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUslEdncQOI/AAAAAAAAAKo/qxjdAfxc7-c/s1600/Acapulco1+cb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="431" src="http://2.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUslEdncQOI/AAAAAAAAAKo/qxjdAfxc7-c/s640/Acapulco1+cb.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Times, serif; font-size: 13px; line-height: 20px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Times, serif; font-size: 13px; line-height: 20px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Times, serif; font-size: 13px; line-height: 20px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od dziś powoli zacznę odświeżać moją obecność w internecie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niektórzy znają &lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://www.gdynia.mm.pl/~grzes_l/www.landsman.pl/Home.html"&gt;moją stronkę&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, która w całości powstawała na moim iMaczku. Niektórym nawet się podobała, inni wciąż ją odwiedzają, rozczarowani, że nic nowego się nie pojawia od bardzo długiego czasu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przyczyną zaniedbania było właśnie korzystanie z narzędzi, które funkcjonują tylko na moim komputerku w domu - stąd nie miałem możliwości by pracować nad stroną w trakcie moich licznych podróży służbowych gdzie mogłem korzystać ze służbowego laptopa, a w domku czasem po prostu szkoda mi czasu na blogowanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz to się zmieni. Na początek skorzystam z darmowej googlowej platformy blogger (która jednak ma sporo ograniczeń i nie jest znowu taka łatwa do opanowania), być może czasem wspierając się konkurencją - wszystko po to by móc publikować nawet z mojego telefoniku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najpierw przypomnę moje orginalne posty o paru miejscach na świecie, poprawiając błędy. Uzupełnię wpisy i galerie zdjęć o Indie, Brazylię czy inne ciekawe miejsca, które odwiedziłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czasem coś napiszę o sprawach ogólnoludzkich, czasem zamanifestuję moje poglądy polityczne, głównie jednak będę starał się pisać o tematach lekkich i przyjemnych - czyli fajne miejsca i zabawki dla dużych chłopców (i nie tylko).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapraszam,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Grzegorz Landsman&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7517878153216199864-615572980220301763?l=www.landsman.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.landsman.pl/feeds/615572980220301763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/04/czas-odnowic-moja-strone_8198.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/615572980220301763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7517878153216199864/posts/default/615572980220301763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.landsman.pl/2010/04/czas-odnowic-moja-strone_8198.html' title='Czas odnowić moją stronę!'/><author><name>grzes_l</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02034877364266809117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/S75PCIg4EMI/AAAAAAAAADk/qMvAe7au8pw/S220/PICT5616.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_eQZh-XfyO34/TUslEdncQOI/AAAAAAAAAKo/qxjdAfxc7-c/s72-c/Acapulco1+cb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
